środa, 27 czerwca 2012

27 czerwca 2012

    Mam małe spóźnienie, co do notki, wiem.. Dlatego dziś nadrabiam. ;)
    Co u mnie ? Sporo się ostatnio dzieje, muszę przyznać. Często spotykam się ze znajomymi, a jeszcze częściej z Dawidem, bo zwyczajnie poprawia mi humor jego towarzystwo. Nigdy też nie jest nudno. Zawsze znajdujemy jakieś zajęcie. Na każde nasze spotkanie zabiera aparat (tak, to temu tak szybko ostatnio przybywa mi zdjęć na facebooku) i robi mi ich mnóstwo.. Nie może też nie powstać fotka, na której jesteśmy oboje. ;) W ostatnią niedzielę spędziłam z nim sporo czasu, potrzebowałam odpoczynku i odcięcia się od otaczających mnie na co dzień ludzi, udało się. Z Dawidem da się odetchnąć i mogę mu się zwierzyć z czegokolwiek, co leży mi na sercu. Powstała też wtedy ciekawa sesja. A później dołączyły do nas Daria i Karolina. Wieczór okazał się równie przyjemny w większym, niż dwuosobowym, gronie. Widziałam się z nim też we wtorek, ale wtedy krótko niestety, bo Dziunia wyznaczyła mnie do delegacji z kwiatami na jakiejś tam uroczystości.. Mimo wszystko narysował mi na przedramieniu ślicznego kociaka. ;)
    Poza takim "ruchem" w moim życiu dużo działo się też ostatnio w szkole, gdzie jak zawsze jestem wszędzie potrzebna.. Spotkało mnie natomiast z tego tytułu zajebiście miłe zaskoczenie. Pani od angielskiego namówiła mnie, żebym "startowała" po świadectwo z paskiem.. i udało się ! ;D Tak, zacieszałam bardzo. Jutro mamy klasowe ognisko. Trudno uwierzyć, że już koniec roku szkolnego.. przecież dopiero co się zaczął.. ;)
    Prawie bym zapomniała.. Maja żaliła mi się, że o niej nie piszę.. No więc pozdrawiam Was Maju, Paulo, Aniu, Natalio, Moniko i wgl wszystkie gimnazjalistki. ;)





poniedziałek, 4 czerwca 2012

4 czerwca 2012

    Myślę, że najwyższy czas coś napisać, zwłaszcza, że mam o czym. ;)
    Zacznę może od tego, że przez grę w siatkę, o której pisałam w poprzedniej notce, znów nawiązałam kontakt z Remikiem. Od czasu do czasu idziemy gdzieś z dziewczynami pospacerować, często mega spontanicznie. Podczas jednego ze spontanów poznałam też jego kumpla - Dawida i wyszedł całkiem ciekawy, chociaż wg mnie, zbyt krótki wieczór. Nie tylko ja czułam niedosyt, więc postanowiliśmy zrobić powtórkę.
    Zaplanowaliśmy ją na sobotę, ale niestety "Kołek" (Dawid) nie mógł przyjść. Szkoda, ale co zrobić.. Remik stwierdził, że ma dwóch kumpli, którzy z pewnością chętnie spędzą ten sobotni wieczór z nami i na pewno nie będzie nudno. Spotkałyśmy się z Remikiem około 17. Przyszedł po mnie, a później zmierzaliśmy w stronę domu Karoliny, gdzie była wraz z Darią. Umówiliśmy się na małe "świętowanie" weekendu %, więc po drodze wskoczyliśmy do sklepu. Kiedy dołączyły do nas dziewczyny postanowiliśmy iść na spacer, a około 19 spotkaliśmy się z jego kumplami i tak minął nam ciekawie wieczór. Nie chcę zdradzać jego szczegółów, bo nie wiem, czy dziewczyny nie były by złe, ale muszę przyznać, że nudno nie było ani odrobinę. Dobra zabawa, w zajebistym towarzystwie.
    A teraz może tak dla odmiany...Kiedy gramy w siatkę? ;D