czwartek, 30 grudnia 2010

29 grudnia 2010

   Z dnia na dzień jest coraz gorzej. Dół się "pogłębia". Za każdym razem, gdy coś nie wyjdzie albo ktoś mnie zdenerwuje, od razu mam łzy w oczach lub płaczę. Nie ogarniam siebie sama. Może mam jakąś deprechę ? Nie mogę dać sobie rady z własnymi emocjami.. i nie wiem dlaczego.
   Sebuś.. Wyciągnęłąm zbyt pochopne i błędne wnioski. Pogodziliśmy się. Teraz na pewno nie będę oceniać wszystkiego związanego z nim po pozorach. Mam nadzieję, że się ułoży.
   Ehh .. nie chcę już cierpieć. Mam wszystkiego dosyć. Łatwiej byłoby umrzeć, poddać się, ale nie mogę. Nie dam satysfakcji tym, którzy tego właśnie by chcieli. Teraz na pewno wiele się zmieni, już nie będę taka ufna, zbyt wiele przez to straciłam nerwów. Chcę jedynie zapomnieć i wrócić do normalności.. o ile jeszcze się da ...

Przepraszam za poprawki, musiałam.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz