Wakacje zaczęły się wręcz bajecznie. W piątek po zakończeniu roku musiałam uczcić % moje wyniki, a więc spotkałam się ze znajomymi. Naprawdę miło się zaczęło. Od tego czasu spotykamy się praktycznie codziennie. W domu jestem bardzo rzadko. Wychodzę około 15, wracam o 22. I wciąż się gdzieś włóczymy bez celu, chodzimy po slacku (chodziliśmy, bo Dawid go zgubił niestety), idziemy popływać, bądź też wskoczyć do wody w ubraniach, a czasami w coś pograć, jak np. w siatkę itp. Zawsze jest coś do roboty, więc się nie nudzimy za bardzo, a wypoczynek w większości jest aktywny.
Jest jeszcze jeden ważny aspekt, który czyni te wakacje zajebistymi. Mam na myśli to, że po tych wszystkich "przejściach", zaczęłam się spotykać z Remikiem i tym razem zdecydowanie nie, jako zwykli znajomi, gdyż od zawsze 'lgniemy' do siebie. Magnetyzm aż unosi się w powietrzu, a znajomi, kiedy jesteśmy też z nimi hm.. "rzygają tęczą", jak to mówią - widząć czułości. Oboje jesteśmy ludźmi, którzy mają gdzieś zdania i opinie innych, więc zwyczajnie się z tego śmiejemy i oczywiście 'robimy im na złość', a co! Wahałam się trochę, czy być z Nim, bo nie chciałam się z nikim wiązać, ale w końcu uległam temu jego urokowi ^^. A mimo pewnych spięć i nieporozumień polubili go nawet moi rodzice. Mama dała mi też jakiś cień nadziei, że pozwoli mi jechać na Woodstock.. Bardzo bym chciała.. A zwłaszcza z Nim, bo to po prostu będzie niezapomniana przygoda w zajebistym towarzystwie.
Miałam też ostatnio sesję zdjęciową z fotografem-amatorem z flog.pl, która bardzo mi się podobała (można zobaczyć ją na moim profilu na facebook'u). Mam już też kolejną propozycję.
Wakacje zaczęły się wręcz bajecznie...
Jest jeszcze jeden ważny aspekt, który czyni te wakacje zajebistymi. Mam na myśli to, że po tych wszystkich "przejściach", zaczęłam się spotykać z Remikiem i tym razem zdecydowanie nie, jako zwykli znajomi, gdyż od zawsze 'lgniemy' do siebie. Magnetyzm aż unosi się w powietrzu, a znajomi, kiedy jesteśmy też z nimi hm.. "rzygają tęczą", jak to mówią - widząć czułości. Oboje jesteśmy ludźmi, którzy mają gdzieś zdania i opinie innych, więc zwyczajnie się z tego śmiejemy i oczywiście 'robimy im na złość', a co! Wahałam się trochę, czy być z Nim, bo nie chciałam się z nikim wiązać, ale w końcu uległam temu jego urokowi ^^. A mimo pewnych spięć i nieporozumień polubili go nawet moi rodzice. Mama dała mi też jakiś cień nadziei, że pozwoli mi jechać na Woodstock.. Bardzo bym chciała.. A zwłaszcza z Nim, bo to po prostu będzie niezapomniana przygoda w zajebistym towarzystwie.
Miałam też ostatnio sesję zdjęciową z fotografem-amatorem z flog.pl, która bardzo mi się podobała (można zobaczyć ją na moim profilu na facebook'u). Mam już też kolejną propozycję.
Wakacje zaczęły się wręcz bajecznie...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz