Byłam znów w Niemczech <3. Tym razem mogłam też do Lubeki wziąć Patryka. Bosko było. Temat wykładów nudny, jak zawsze.. ale jeżeli chodzi o czas spędzony ze znajomymi i moim Zboczeńcem.. pierwszorzędnie. Wieczory były najlepsze, ale tu zamilknę. Co się dzieje w Lubece..zostaje w Lubece. ;]
Co się jeszcze ciekawego wydarzyło ? Całe ferie, prawie każdego dnia, ze znajomymi. I to jest fajne. A to herbatka z dziewczynami kiiiilka razy, a to filmy u Patryka z Darią i Przemkiem, weesoły wieczór z Wariatami z klasy %%%, basen kilka razy... Walentynki, mimo, że w tym roku miałam ochotę rzygać tymi wszystkimi serduszkami, miłością.. były udane. Spędziłam je oczywiście z Patrykiem. Najpierw kolacja, później basen. No a z misiem, pachnącym Jego prefumami, śpię do dziś. Nie jest źle.
Ogólnie to Zboczeniec drażni mnie ostatnio okropnie, ale w końcu i tak Go kocham, więc jakoś to znoszę. ; p
Nie mam już pomysłu, co pisać, więc na dziś kończę. Mam nadzieję napisać wkrótce..
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz