poniedziałek, 4 czerwca 2012

4 czerwca 2012

    Myślę, że najwyższy czas coś napisać, zwłaszcza, że mam o czym. ;)
    Zacznę może od tego, że przez grę w siatkę, o której pisałam w poprzedniej notce, znów nawiązałam kontakt z Remikiem. Od czasu do czasu idziemy gdzieś z dziewczynami pospacerować, często mega spontanicznie. Podczas jednego ze spontanów poznałam też jego kumpla - Dawida i wyszedł całkiem ciekawy, chociaż wg mnie, zbyt krótki wieczór. Nie tylko ja czułam niedosyt, więc postanowiliśmy zrobić powtórkę.
    Zaplanowaliśmy ją na sobotę, ale niestety "Kołek" (Dawid) nie mógł przyjść. Szkoda, ale co zrobić.. Remik stwierdził, że ma dwóch kumpli, którzy z pewnością chętnie spędzą ten sobotni wieczór z nami i na pewno nie będzie nudno. Spotkałyśmy się z Remikiem około 17. Przyszedł po mnie, a później zmierzaliśmy w stronę domu Karoliny, gdzie była wraz z Darią. Umówiliśmy się na małe "świętowanie" weekendu %, więc po drodze wskoczyliśmy do sklepu. Kiedy dołączyły do nas dziewczyny postanowiliśmy iść na spacer, a około 19 spotkaliśmy się z jego kumplami i tak minął nam ciekawie wieczór. Nie chcę zdradzać jego szczegółów, bo nie wiem, czy dziewczyny nie były by złe, ale muszę przyznać, że nudno nie było ani odrobinę. Dobra zabawa, w zajebistym towarzystwie.
    A teraz może tak dla odmiany...Kiedy gramy w siatkę? ;D





1 komentarz: