Jestem sama i mam tu na myśli także samotna. Znajomych robi się coraz mniej i mniej. Szybko znikają.. A ja, cóż, zmieniam się. Może to dlatego, że tyle rozmyślam.. Stałam się taka inna, taka zimna i przepełniona emocjami zarazem. Ciągle zastanawiam się, co robię źle, co tak bardzo irytuje wszystkich wokół, dlaczego tak jest.. i.. i po prostu tego nie wiem.
Czy byłoby lepiej, gdybym przestała się wyróżniać? Możliwe, ale niedoczekanie. Nigdy nie będę już "taka zwyczajna". Zawsze będę tą, która jest "inna", a może nawet "nienormalna". Ludzie, którzy mnie otaczają nie wiedzą, co dzieje się w moim wnętrzu. Poza tym nikogo specjalnie to nie obchodzi. Nawet się nie dziwię. Nie warto. Zmieniam się, pisałam już o tym. Stałam się, nie wiem.. dojrzalsza, a może po prostu stałam się pesymistyczną realistką ? Nie wiem. Muszę nad tym pomyśleć. Jeśli będę już pewna, to napiszę o tym, a na dziś już kończę.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz