niedziela, 23 stycznia 2011

23 stycznia 2011

    Od czego tu zacząć .. Pisałam, że wczorajszy wieczór będzie z pewnością cudny i miałam rację. Sztuka świetna. Nie była to komedia, ale w niektórych momentach nie można było się nie śmiać, a po chwili łzy stawały w oczach.. piękne.
    Byłam tam, rzecz jasna, z Piotrkiem. To również dodało plusów wyjazdowi. Pisałam już jak na mnie wpływa jego obecność, a więc i teraz nie mogło być inaczej. Ciągle się uśmiechałam. W Mac'u w towarzystwie jeszcze dwóch kumpli trochę się brechtaliśmy itd.
    A później wyszliśmy na dwór, tak, żeby odetchnąć od ich obecności. A przynajmniej tak to tutaj ujmę. Mogłabym opisać, co się działo itd., ale nie chcę. Zostawię to tylko dla siebie. W każdym razie baardzo mi się podobało.. Ja chcę jeszcze raz !



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz