piątek, 21 stycznia 2011

21 stycznia 2011

    Znów dawno nic nie pisałam.. Przepraszam. To z braku czasu albo weny. Ostatnio mimo smutku, zaczynam podnosić się z porażek. Zmieniłam się, ale żyję dość normalnie. Nawet humor miewam lepszy. Chwilami, owszem, jest mi smutno, ale niedługo po tym znów na mojej twarzy da się dostrzec uśmiech. To głównie za sprawą Piotrka. Ogromnie podnosi mnie na duchu. Już sama nie wiem, jak mu dziękować.
    Co się działo przez te ostatnie dni? Hmm.. w sumie nie przypomina mi się nic szczególnego. Piotrek był u mnie w zeszłą niedzielę. Muszę przyznać, że dawno się tyle nie śmiałam i tak dobrze  nie bawiłam.
    W tygodniu jak zwykle szkoła.. Trochę nauki z domieszką dobrego humoru i wygłupów. Dziś był taki "dziki" dzień, ale może lepiej będzie, jak o tym nie napiszę. To nie byłoby fair w stosunku do Klaudii (mojej najlepszej przyjaciółki).
    Jutrzejszy dzień, a raczej wieczór zapowiada się cudnie. Jadę w moje ukochane miejsce (teatr) w świetnym towarzystwie. Wkrótce zdam relację. Nie mogę się już doczekać.. ; ]



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz